Zima powoli ustępuje miejsca wiośnie.
W Ustce na horyzoncie pojawia się kolejny sezon turystyczny – jeszcze cichy, jeszcze nienachalny, ale już wyraźnie obecny. A kameralny pensjonat Pod Jaskółka w Ustce zaczyna otrzymywać pierwsze
telefony i maile z pytaniami o pokoje.
O terminy.
O „ten sam pokoik co zawsze”.
Bo są miejsca, do których się przyjeżdża.
I są takie, do których się wraca.
Tak właśnie jest Pod Jaskółką – kameralnym pensjonacie nad morzem, który z roku na rok staje się dla wielu gości ich drugim domem.
Ulubiony pokoik. Ten sam, co zawsze!
Nasi goście nie rezerwują po prostu noclegu w Ustce
ponieważ oni rezerwują swój pokoik.
Ten, który już znają.
W którym wiedzą, jak rano pada światło.
W rezultacie czują się tu swobodnie od pierwszej chwili.
Pokoje Pod Jaskółką mają swoje nazwy i swój charakter:
- Pokój Wakacyjnych Cudów
- Na Zielonej Wydmie
- Chmury nad Diuną
- Morskiej Bryzy
Dlatego właśnie, gdy dzwonią lub piszą, pytają nie:
„czy są wolne pokoje?”,
ale:
„A czy mój pokoik jest wolny?”

Goście, którzy się znają i wracają do Ustki
To jeden z największych sekretów tego miejsca.
Goście znają się między sobą.
Co więcej, wracają w podobnych terminach, często co roku.
Spotykają się znowu – bez potrzeby „zapoznawania się od nowa”.
Przy rezerwacjach padają pytania:
– A czy Basia z Grażynką też będą?
– Już nie mogę się doczekać!
Dzięki temu pensjonat przestaje być tylko miejscem noclegowym.
Staje się małą, wakacyjną wspólnotą – swojską, ciepłą, prawdziwą.
Kameralny pensjonat w Ustce z domową atmosferą
Pensjonat Pod Jaskółką to kameralny pensjonat w Ustce,
w którym nie ma anonimowości ani pośpiechu.
Pokoje są urządzone jak w domu:
- każdy ma własną łazienkę,
- telewizor,
- część pokoi posiada balkony, idealne na poranną kawę.
Na każdym piętrze znajduje się dobrze wyposażony aneks kuchenny –
na herbatę po spacerze nad morzem, jednocześnie
na rozmowy, które same się zaczynają i nie chcą się kończyć.
To nie jest hotel.
To są noclegi w Ustce z domową atmosferą.
Pod wiatką – serce pensjonatu
Pod wiatką toczy się codzienne życie.
Tu pije się kawę.
Co więcej tu się je drożdżówkę, którą piekę sama.
Czasem wspólnie grillujemy.
Czasem ktoś wyciąga nalewkę przywiezioną z domu.
Wieczory są spokojne i swojskie.
Bez animacji.
Bez scenariusza.

Dlaczego goście wracają do kameralnego pensjonatu Pod Jaskółką w Ustce?
Goście mówią często jedno zdanie:
„Tu jest jak u mamy.”
Ciepło.
Przytulnie.
Gościnnie.
Swojsko.
I może właśnie dlatego tak wielu z nich:
- wraca do Ustki,
- wraca Pod Jaskółkę,
- rezerwuje swoje ulubione pokoje z wyprzedzeniem.
Pensjonat jest nieduży i kameralny,
dlatego liczba miejsc – ograniczona.
Dlatego, jeśli ktoś chce dołączyć do jaskółczej rodzinki,
warto nie odkładać decyzji na później.
Bo są miejsca, do których się przyjeżdża…
i takie, do których chce się wracać – jak do domu nad morzem