Jesienny spacer po plaży ma w sobie coś magicznego.
Kiedy chmury i morze zlewają się w jedno, czujesz się zawieszony między niebem a ziemią. Szum fal wprowadza cię w lekki prawie hipnotyczny stan, a każdy krok staje się medytacją.
Tak właśnie wygląda moja nowa aktywność – Nordic Walking nad morzem.
Od spaceru do medytacji
Od dawna intrygowały mnie te kijki jak od nart biegowych, na których spędziłam całe moje dzieciństwo na dalekiej Syberii. Poza tym pamiętam ten slogan wywieszony w szkole: Mieszkasz na Syberii, wskakuj na narty 😉 No i wskoczyłam, to znaczy wpadłam na wyprzedaż w internecie. Z 169 zł na 49 zł! Myślę, że tylko głupi by się nie skusił. Kupiłam. Proste, lekkie, z teleskopową regulacją i najważniejsze w złotym kolorze. Odrobina luksusu nigdy nie zawadzi.
Od tamtej pory codziennie chodzę po plaży – czasem sama, czasem w towarzystwie mew zarówno jak i wron ostatnio, które hałasują nad wodą naśladując śmieszki.
I powiem wam, że to więcej niż ruch.
Z każdym krokiem ciało się prostuje, oddech pogłębia, a myśli cichną. Nordic Walking nad morzem naprawdę działa jak medytacja w ruchu.
Skąd wziął się Nordic Walking?
Nordic Walking narodził się w Finlandii. Początkowo był formą letniego treningu dla narciarzy biegowych.
Z czasem zyskał popularność na całym świecie – od Skandynawii po Włochy, od Kanady po Ustkę.
Co więcej tworzą się całe grupy i stowarzyszenia miłośników tego ruchu.
Wczoraj spotkałam na plaży w Ustce dziesięcioosobową grupę. Myślę, że wracali z Orzechowa albo nawet i Poddąbia. Jedna z kobiet uśmiechnęła się do mnie i się przywitała serdecznie, krocząc radośnie i rytmicznie w gronie przyjaciół – tak właśnie wygląda prawdziwa energia Nordic Walking.
Jak zacząć Nordic Walking nad morzem?
1. Dobierz kijki do swojego wzrostu.
Optymalna długość to około 70% Twojego wzrostu. Większość kijków ma teleskopową regulację – dopasuj je tak, by ręce były zgięte pod kątem 90°. Przy moim wzroście prawie 170 cm wyszło 118 cm. Nim wyższe kijki, tym większy wysiłek.
2. Pamiętaj o rytmie.
Kijki wbijasz naprzemiennie z ruchem nóg – prawa noga, lewa ręka. Bo to naturalny marsz, tylko bardziej dynamiczny. Ja tutaj miałam na początku mały problem, bo zbyt szybko przebieram nogami XD Musiałam się dostosować.
3. Oddychaj głęboko.
Na plaży powietrze jest pełne jodu a także jonów ujemnych. Oddychaj świadomie, a Twoje ciało samo znajdzie swój rytm. Wiatr też będzie ci sprzyjał…przynajmniej w jedną stronę. A potem w razie czego można się schować w lesie. Tam też są fajne ścieżki w okolicy ulicy Wczasowej. W Ustce jest wszystko!
4. Ustaw tempo do nastroju.
Nie musisz się spieszyć. Czasem warto zwolnić, by wsłuchać się w fale i poczuć, jak każdy krok oczyszcza umysł.
Dlaczego warto?
Nordic Walking nad morzem:
- wzmacnia mięśnie całego ciała,
- odciąża stawy,
- poprawia krążenie,
- zwiększa poziom endorfin,
- a przede wszystkim – wycisza.
To spacer, który leczy ciało i duszę jednocześnie. Wystarczy plaża, kijki i odrobina ciekawości.
Spróbuj, a zobaczysz, że Nordic Walking nad morzem stanie się Twoim własnym sposobem na balans i wewnętrzny spokój.


