Moja droga do „Jaskółki”— czyli jak pasja stała się przestrzenią
Do Ustki przyjechałam na wakacje z walizką marzeń. Dla innych to była poczekalnia, nie stacja docelowa. Ale ja widziałam w niej potencjał. Przyjaciółka rzuciła: „Załóż pensjonat! Ludzie zawsze chcą gdzieś uciec.” Podróże mam we krwi Nie wiem, czy to geny, czy przeznaczenie, ale podróże miałam we krwi, zanim jeszcze nauczyłam się dobrze wymawiać słowo „przygoda”.… Dowiedz się więcej »Moja droga do „Jaskółki”— czyli jak pasja stała się przestrzenią
