Zaledwie kilkanaście kilometrów od Ustki, wśród pól, łąk i śpiewu skowronków, ukryta jest prawdziwa perełka Pomorza – Zagroda Śledziowa w Starkowie. To podróż do świata prostych, ale niezapomnianych smaków, o których nie przeczytasz w folderach. Trzeba tu przyjechać, usiąść na drewnianej ławie i… zakochać się w śledziu.
Smażony śledź? OMG, tak!
Wielu gości przeciera oczy ze zdumienia – okazuje się, że śledzie można smażyć! A w Starkowie robią to po mistrzowsku. Z chrupiącą skórką, soczystym wnętrzem i duszą Bałtyku w każdym kęsie. Do tego ziemniaki z prawdziwego parownika – takie, jak jadano kiedyś, bez kombinowania, z masłem, koperkiem i miłością.
„Niektóre smaki są jak pierwsza miłość – proste, szczere i nie do podrobienia”.
Muzeum śledzia i pokoje z dala od świata
Na tym nie koniec! W zagrodzie działa muzeum śledzia, które opowiada o tej rybie – jej historii, roli na stołach i w kulturze regionu. A jeśli ktoś zapragnie zostać dłużej – czekają kameralne pokoje gościnne, otulone ciszą i zielenią. Idealne, by na chwilę… po prostu zniknąć.
Jak dojechać? Samochodem lub rowerem – zdrowie na plusie!
Do Starkowa można dojechać samochodem, ale… rower to strzał w dziesiątkę. Trasa prowadzi przez sielankowe krajobrazy – pola, lasy, bociany na słupach. Sam dojazd staje się terapią: ruch, świeże powietrze, i ten moment, gdy dojeżdżasz głodny jak wilk – gotowy na królewską ucztę.
Uczta dla wszystkich zmysłów
Zagroda Śledziowa to wycieczka na cały dzień. Smaki, zapachy, kolory, spokój, historia i natura. To miejsce, które działa terapeutycznie. Nie tylko na brzuch, ale i na duszę.